Polana Zbójecka (Horodziska) w Rymanowie-Zdroju

Polana Horodziska, którą wszyscy nazywają Polaną Zbójecką, to leśna przystań z drewnianymi rzeźbami beskidzkich rozbójników, niespełna 20 minut spaceru od centrum Rymanowa-Zdroju. Miejsce powstało z inicjatywy lokalnego pasjonata, który postanowił ożywić stare legendy o zbójach grasujących na dawnym trakcie węgierskim. Dziś to punkt obowiązkowy dla spacerowiczów przemierzających uzdrowiskowe szlaki – wystarczająco blisko, żeby dojść bez wysiłku, i wystarczająco oddalony, żeby poczuć atmosferę beskidzkiego lasu.

Polana Zbójecka (Horodziska) w Rymanowie-Zdroju
Krosno
★ 4.2
Polana Horodziska, znana jako Polana Zbójecka, to magiczne miejsce w sercu Beskidów, gdzie legendy o zbójnikach ożywają w formie drewnianych rzeźb. Zaledwie 20 minut spaceru od Rymanowa-Zdroju, oferuje niepowtarzalną atmosferę leśnej przystani. To idealny przystanek dla miłośników przyrody oraz historii, którzy chcą poczuć ducha lokalnych legend.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • unikalne rzeźby beskidzkich zbójników
  • piękne otoczenie bukowego lasu
  • zadaszona wiata piknikowa
  • tablice informacyjne o florze i faunie
  • bliskość czerwonego szlaku turystycznego

Siedmiu zbójników z rymanowskiej legendy

Na polanie czeka siedem drewnianych postaci. Chroboczek, Dziurawy, Kiep, Skała, Śliski, Ważny i jedyna kobieta w ekipie – Hanka. Każda rzeźba ma swoją tabliczkę z opisem, a całość przypomina trochę plenerową galerię sztuki ludowej. Nie są to jednak przypadkowe imiona – lokalna legenda mówiła o zbójach, którzy okradali bogatych kupców na trakcie łączącym Polskę z Węgrami, a łupami dzielili się z okoliczną biedotą.

Historia brzmi znajomo? Beskidzki odpowiednik Janosika, tyle że z podkarpackim rodowodem. Czy naprawdę istnieli? Tego nikt już nie potwierdzi. Ale w każdej legendzie tkwi ziarno prawdy – trakt węgierski faktycznie biegł tędy przez wieki, a gdzie szlak kupiecki, tam zawsze znajdowali się ci, którzy woleli brać niż handlować.

Według lokalnej legendy to właśnie na Polanie Horodziska zbóje zakończyli swój rozbójniczy proceder. Pięć sióstr zakochało się w najstraszniejszych członkach bandy i zawojowało ich serca tak skutecznie, że twardzi mężczyźni porzucili życie poza prawem i założyli spokojną osadę o nazwie Zbójniska.

Co konkretnie zobaczysz na polanie

Sama polana to niewielka, słoneczna przestrzeń wśród lasu bukowego. Oprócz rzeźb zbójników znajdziesz tu zadaszoną wiatę piknikową, kilka ławek wyciętych z grubych bali drewna oraz tablice informacyjne Nadleśnictwa Rymanów o lokalnej florze i faunie. Całość utrzymana w klimacie leśnej przystani – nic wymuskane go, wszystko z drewna i kamienia.

Tuż obok płynie Czarny Potok, a w okolicy znajduje się również źródło Krokusowe. Polana leży na czerwonym szlaku turystycznym (fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego), więc często zatrzymują się tu turyści wędrujący dalej w góry – do Wołtuszowej, nieistniejącej już wsi łemkowskiej, albo na przełęcz Przymiarki.

Jak dojść na Polanę Zbójecką

Start: amfiteatr w Rymanowie-Zdroju, przy ulicy Wyspiańskiego. Stamtąd podążasz czerwonym szlakiem w kierunku Wisłoczka. Najpierw asfaltowa droga, potem utwardzona ścieżka leśna biegnąca wzdłuż Czarnego Potoku. Całość zajmuje około 20 minut spokojnym krokiem.

Trasa jest łatwa, bez większych podejść. Problem może się pojawić po deszczach – końcowy odcinek bywa błotnisty, więc lepiej mieć porządne buty. Latem i jesienią droga jest sucha i przyjemna, idealna nawet dla rodzin z dziećmi w wieku szkolnym.

Jeśli preferujesz dłuższe wędrówki, możesz połączyć wizytę na polanie z trasą do Wołtuszowej (około 45 minut od uzdrowiska). Tam czekają ślady po dawnej wsi łemkowskiej: studnie, cmentarz, podmurówki budynków, zdziczałe drzewka owocowe i cerkwisko – miejsce po cerkwi zniszczonej podczas wysiedleń.

Dla kogo to miejsce

Polana Zbójecka to propozycja dla każdego, kto szuka lekkiego spaceru z elementem ciekawostki kulturowej. Rodziny z dziećmi docenią krótką trasę i bajkową atmosferę – drewniani zbóje robią wrażenie na młodszych. Kuracjusze przebywający w Rymanowie-Zdroju traktują polanę jako naturalny cel popołudniowego spaceru, alternatywę dla kręcenia kółek po parku zdrojowym.

Miłośnicy historii i lokalnych legend znajdą tu pretekst do zagłębienia się w opowieści o dawnych traktach handlowych i beskidzkim zbójnictwie. A ci, którzy planują dłuższe wędrówki po Beskidzie Niskim, mogą potraktować polanę jako punkt rozgrzewkowy przed dalszą trasą.

Polana Horodziska leżała na starym trakcie węgierskim – jednym z najważniejszych średniowiecznych szlaków handlowych łączących Polskę z Węgrami. Kupcy przewozili tędy sól, wino, sukno i inne towary, co naturalnie przyciągało uwagę miejscowych rozbójników.

Rymanów-Zdrój – kontekst uzdrowiskowy

Polana to tylko jeden z elementów szerszej oferty uzdrowiska. Rymanów-Zdrój działa od 1881 roku, założony przez hrabinę Annę Potocką i jej męża Stanisława. Odkrycie wydajnych źródeł mineralnych w dolinie Taboru dało początek kurortowi, który na przełomie XIX i XX wieku stał się modnym miejscem wypoczynku – działało tu niemal czterdzieści pensjonatów.

Dziś uzdrowisko oferuje lecznicze wody mineralne, tężnię solankową, piękny park zdrojowy i całą sieć szlaków spacerowych. Polana Zbójecka wpisuje się w ten krajobraz jako urozmaicenie standardowych tras – zamiast kolejnego okrążenia parku można wybrać się na spotkanie z drewnianymi zbójami.

Informacje praktyczne

Dostęp: bezpłatny, całodobowy. Polana jest ogólnodostępna, bez opłat i ograniczeń czasowych.

Czas wizyty: sama polana – 15-20 minut wystarczy na obejrzenie rzeźb i odpoczynek. Z dojściem tam i z powrotem to około godziny.

Dojazd do Rymanowa-Zdroju: drogą wojewódzką nr 887. Uzdrowisko leży w województwie podkarpackim, około 20 km od Krosna. Parking przy centrum uzdrowiska, stamtąd pieszo do początku szlaku.

Dla kogo: każdy, kto da radę przejść 20 minut leśną ścieżką. Nie ma barier architektonicznych, ale błotnista droga po deszczach może być problematyczna dla osób z ograniczoną sprawnością.

Dodatkowe atrakcje w okolicy: park zdrojowy z tężnią solankową, pijalnia wód mineralnych, kościół św. Stanisława, Czarny Stawek z bajkową altaną, szlak do Wołtuszowej i na Zamczyska (568 m n.p.m.).

Najlepszy czas: od wiosny do jesieni. Zimą trasa może być oblodzona i mało uczęszczana. Latem polana słoneczna, jesienią otaczają ją malownicze bukowe lasy w kolorach rdzy i złota.